Odryć swoje prawdziwe JA

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Bo właściwie kim ja jestem ?czego oczekuję od życia? Czego oczekuję od siebie?

Cały czas narzekam i marudzę, co zamiast poprawiać sytuacje na ogół jeszcze bardziej ją komplikuję. Stałam się mistrzynią wymówek i kłamstwa. Oszukuję innych ale przedewszystkim oszukuje sama siebie, czemu w moim przypadku tak ciężkie okazuje się przysłowie „chcieć to znaczy móc”. Co z tego że chcę skoro zamiast zacząć coś zmieniać, tkwię w miejscu.

Takich wyrzutów mogę w swoim kierunku wymienić miliony, ale to nic nie zmienia i mimo że to wiem nadal podświadomie czekam aż się samo zrobi. Lenistwo odbiera mi chęci, brak chęci zabija nadzieję i tak koło się toczy. Brakuje dobrej duszy która potrafiłaby postawić mnie na nogi , wyciągnąć za uszy. Partner zamiast wspierać, demotywuje. Ciągłe uszczypliwości, wymagania i nakazy, mam dusze buntownika nigdy się nikomu nie podporządkuję to nie była bym Ja.

A właściwie kim jestem Ja, coraz częściej zastanawiam się sama nad sobą, co ja robię? czemu na to pozwalam? Z pełnej energii pracoholiczki przekształciłam się w kanapowego lenia, brak motywacji do robienia czegokolwiek, bo po co?

Pożerają mnie problemy te realne i te urojone, pożera mnie moje ciało tak dalekie od tego do którego przywykłam, pożerają mnie wymagania innych względem mnie. Czuję się przeżuta i wypluta, przeraża mnie przyszłość i ewentualne zmiany. Zaszyłam się w domu w mojej klatce i choć na nią narzekam, nie robię nic by ja opuścić. Mam syndrom sztokcholmski.

Wszędzie widzę reklamy, że już za 3 miesiące lato, że to już ostatni dzwonek by się wziąć za siebie, zmienić ciało, zmienić myślenie, zacząć dietę. Ale jak skoro tak ciężko się ruszyć skoro zawsze mam milion wymówek.

JA jako osoba stałam się cieniem dawnej siebie, energicznej, walecznej, odważnej. Stagnacja mnie oswoiła, stałam się kocicą na piecu, a nie walecznym tygrysem. Świat mnie rozczarował, życie rozczarowało, wyobrażenia z młodości nijak sie maja do chwili obecnej, może przez to czuję się taka mocno zrezygnowana, roczarowana sobą.

Przecież to nie miało tak wyglądać, miałam być idealna pod każdym względem, idealna jako matka, żona, córka i wnuczka. A teraz jestem kłębkiem nerwów, z brakiem chęci.

Czy kiedys wkońcu coś się zmieni? Czy odnajdę swoje prawdziwę JA? Czemu tak jest,że to co wydaje się być proste, jest tak skomplikowane i trudne?

W moich tekstach jest wiele pytań, bo ciągle szukam na nie odpowiedzi. Życie to jedna wielka niewiadoma, która składa się z miliona pytań. Kreujemy się na kogoś kim nie jesteśmy. Sztuczni i nadmuchani, brak nam szczerości nawet w stosunku do nas samych. Oszustwa weszły nam w krew, stajemy się gorszymi wersjami siebie. Mam wrażenie że moja młodość wycieka mi przez palce, moja szansa na sukces i karierę, poswieciłam ją na rzecz domowego ogniska. Czuje się mocno nie spełniona, a ten ciągły brak dowartościowania siebie jako jednostki, sprowadza zament. Nie potrafię cieszyć się tym co mam, ciąglę chcę wiecej.

To jak głód narkotykowy, uzależniasz się od adrenaliny, stresu, kariery, pracy. Chcę więcej bo potrafię więcej, choć coś mnie chamuje nie umiem zrezygnować z bycia niezastąpioną.

Kim jestem Ja? Na to pytanie odpowiedzą moje czyny, każda rzeczy i sytacja w której się znajdę. Gdzie jest moje Ja? Myślę,że kiedyś je w końcu znajdę i będę potrafiła się z nią pogodzić.

Jaga

Print Friendly
The following two tabs change content below.
6 comments on “Odryć swoje prawdziwe JA
  1. Witam
    Chyba nie jest tak żle z Tobą, bo masz świadomość tego co sie dzieje więc …….
    Więc któregoś dnia zerwij się z tej kanapy i zrób coś . Ten stan i takie myślenie dopada każdego z nas ale naprawdę trzeba chcieć zmienić ten stan, by coś się ruszyło. Ja co jakiś czas popadam w taki marazm ale na szczęście mam przy sobie wyłudzacza w osobie ” nie męża” ale wiem, że można też samemu zerwać się z kanapy i zacząć działać. Wstać następnego dnia i wszystko powywracać w swym życiu do góry nogami. I nie należy się bać tego wywracania, bo czasem inaczej się nie da.
    Mój ” nie mąż” powiedział by – Ej kobieto …!…ogarnij się ….!
    Serdecznie pozdrawiam.

  2. Dokładnie opisałaś to co czuję też ja :( Jakbym sama opisywała siebie – wszystko co do joty się zgadza. Raczej to mało pocieszające, a wręcz wcale, ale doskonale Cię rozumiem…Z trudem budzę się każdego dnia i podnoszę się z łóżka, robię to bo muszę, bo nie mam wyjścia…I całymi dniami snuję się jak cień. ciągle żyję marzeniami, które się nie spełniły, życie rozczarowało okrutnie.Nie tak wyobrażałam sobie siebie i moje życie 10 lat temu…Mój partner też mnie nie wspiera, tylko ciągle krytykuje, nie motywuje do niczego, ma wszystko gdzieś…Jeszcze 4 lata temu miałam szansę na lepsze życie, ale ją straciłam bezpowrotnie, wybrałam nie tego mężczyznę co trzeba i teraz tylko rozczarowanie zostało…

  3. Normalnie jak bym czytała to co aktualnie dzieje się zemną. I tak jak ty jestem demotywowana na każdym kroku przez rodzinę, znajomych i baby w pracy. Wszechobecny marazm brak energii ech doskonale wiem co czujesz. Najgorszy jest brak wsparcia i ciągłe testowanie cierpliwości. W moim otoczeniu są same osoby dla których jaka kol wiek działalność poza telewizorem i lodówka to nadludzki wysiłek. Niestety „Z kim przestajesz takim się stajesz”

  4. Jeszcze 4,5 lat temu byłam całkiem fajna i szczęśliwą dziewczyną. Miałam poczucie humoru, byłam atrakcyjna, lubiłam spotkania towarzyskie, miałam trochę fajnych znajomych, z którymi lubiłam się spotykać, śmiać, pić… Z tamtej dziewczyny już nic nie zostało. Teraz jestem szarą, zwykła kurą domową, z sińcami pod oczami.Nigdzie nie wychodzę, ze znajomymi się nie spotykam, nie mam już poczucia humoru, uśmiech na twarzy bardzo rzadko, prawie wcale…

  5. O rany, jakbym czytała o sobie. I ten demotywujący partner. No wypisz, wymaluj moje życie. I choć chcę to zmienić, to nie mam siły, nie wiem od czego zacząć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×