Kiedy sytuacja przerasta nawet najtwardszych….

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

To co mnie dziś spotkało, to chyba największy horror każdej matki, strach wymieszany z bezsilnością i paniką. To wszystko skłania do refleksji i zastanowienia się nad tym co nas otacza i czy to faktycznie takie bezpieczne.

Tuż przed burzą pozamykałam wszystkie okna, zauważyłam,że furtka jest otwarta wzięłam więc pojemnik z odkurzacza który był pełny i poszłam zamknąć furtkę przy okazji wyrzucić zawartość pojemnika. Syn bawił się w pokoju, więc poszłam. Sprzątnęłam narzędzia ogrodnicze pozamykałam szopki, zamknęłam furtkę i opróżniłam pojemnik. Poszłam na taras i uporządkowałam meble tak żeby w razie burzy bardzo nie zmokły, od tego miejsca już nie było mi wesoło kiedy złapałam za klamkę i okazało się,że drzwi są zamknięte, w pierwszej chwili myślałam,że źle pociągnęłam, ale gdy kolejne próby otwarcia drzwi nie przynosiły skutku, strach ogarną mnie całą „On w środku jest sam!!!”

Burza rozszalała się na dobre, najpierw lało i grzmiało potem deszcz zmienił się w grad, wiatr tak kierował,że stojąc przy drzwiach na tarasie byłam cała mokra. Stojąc przy drzwiach przez małe okienko próbując przekonać trzy latka żeby otworzył zasówkę w drzwiach.

Moje prośby nie odnosiły skutku, strach zaciskał mi pętle wokół szyji. Kolejny pomysł to namówiłam go żeby wziął mój telefon i spróbował wybrać numer do taty lub cioci niestety tym razem nie dał rady tego zrobić, potem było próba otwarcia kuchennego okna, niestety miał za mało siły by przestawić rączkę.

Burza zelżała na sile więc pobiegłam do sąsiadki by zadzwonić do siostry, niestety telefony stacjonarne odmówiły współpracy, więc razem z sąsiadką wróciłam pod dom gdzie w oknie stał mój przestraszony syn, zostawiłam go z nią i pobiegłam ile sił do siostry , nie wiem czemu akurat do niej czemu nie poszłam do kolejnej sąsiadki i nie zadzwoniłam do męża, widocznie strach i ogarniająca panika odebrały mi racjonalne myślenie.  U siostry zadzwoniłyśmy do mojego męża. A ja wróciłam do domu, czekając na niego z płaczącym dzieckiem po drugiej stronie szyby,czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Koniec końców po 1,5 godziny dostaliśmy się do domu a syn był cały i zdrowy.

Mimo to te galopujące myśli nie dawały mi spokoju, w końcu w domu był sam 3 latek z włączoną pralka i telewizorem przy szalejącej burzy, z kuchenką gazową którą mógł w każdej chwili odkręcić, mógł spaść z szafki kiedy wdrapywał się na okno.

Najczarniejsze scenariusze tworzyłam w swoich myślach, strach miał wielkie oczy co doprowadziło do histerii, tego nie da się opisać w dwóch słowach. Pisze dlatego żeby inni rodzice zdali sobie sprawę z tego,że wystarczy chwila a wydarzy się coś zupełnie niespodziewanego, bo nasze dzieci to bardzo sprytne istotki mimo niewielu lat.

Każda sytuacja może nam się wymknąć spod kontroli i to tylko od nas zależy czy uda nam sie ją opanować, a zaufanie którym niekiedy zbytnio obdarzamy swoje dzieci może nas zawieść.

Swoją drogą w moim przypadku to co miało mnie chronić, plastikowe okna, drzwi antywłamaniowe zadziałały jak twierdza nie do zdobycia, hermetycznie zamknięta puszka. Dom satł się więzieniem do którego nie miałam klucza, twierdza nie do zdobycia. Każdy zamek, każda zasuwka coś co miało mnie chronić stało się początkiem moim problemów.

 

Jaga

Print Friendly
The following two tabs change content below.
2 comments on “Kiedy sytuacja przerasta nawet najtwardszych….
  1. Na szczęście nic się nie stało. Ja miałam identyczną sytuację wynikającą z pośpiechu (opiekunka zatrzasnęła niezatrzaskowe drzwi) i też najedliśmy się strachu. Szyb nie mogliśmy wybić, bo mamy antywłamaniowe, dom jak twierdza, ale ostateczne syn otworzył drzwi przekręcając zamek. Przez jakiś czas nie chciał zostawać sam w domu, poza tym bez traumy. Syn mojego brata sam kiedyś zatrzasnął się w pancernym pokoju! Miał niespełna 2-3 latka. Ale to techniczny chłopczyk i sam się po godzinie otworzył. W międzyczasie uciął sobie drzemkę na podłodze :-) To są sytuacje mające często miejsce. I są o niebo mniej stresujące niż poparzenia, upadki z przykrymi konsekwencjami czy inne tragiczne zdarzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×