Koszmar matek w Serbii, gdzie jest moje dziecko?!

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Jakiś czas temu natknęłam się na program w TVP „Po prostu” gdzie poruszony był temat, „kradzionych noworodków” w Syrbi. Ruszyło mnie,że w XXI wieku takie rzeczy jeszcze mają miejsce.Trwa to już od ponad 30 lat, w Serbii działa kilka organizacji,która zajmuje się odnajdywaniem dzieci, mimo to spraw wyjaśnionych jest niewiele. Wśród matek szerzy się strach przed porodem w szpitalu, bo to tam właśnie dochodzi do kradzieży dzieci,które potem są sprzedawane bezdzietnym rodzinom.

Źródło foto: malyjelonek.blogspot.com

Cena noworodków waha się na rynku serbskim od 15 do 45 tysięcy Euro, więc nic dziwnego,że pracownicy szpitali tak łatwo dali się w to wmanewrować. W 2003 roku zaginął również syn Vladimira Cicarevica, który od tego czasu zajmuje się pomocą w odnajdywaniu skradzionych dzieci. Reakcja dzieci odnajdywanych po latach nie jest zawsze taka jakiej oczekiwali by rodzice. No bo jak można pokochać kogoś i mówić do nich mamo i tato, skoro przez 30 lat ktoś inny ich wychowywał i obdarzał uczuciem.

Vladimir po wszystkich przejściach,który  doświadczył po zaginięciu syna, postanowił odnaleźć swoje dziecko, co skutkowało rozwodem z żoną,która uznała wersje szpitalną za prawdziwą i pogodziła się z tym ,że dziecko nie żyje. Inne organizacje nie są przychylne działalności pana Vladimira, uważają,że jest to tylko auto reklama, że lansuje się na krzywdzie innych.

Schemat porwań jest zawsze ten sam, rodząca kobieta udaj się do szpitala, gdzie na świat przychodzi jej dziecko, po czym zostaje poinformowana ,że dziecko zmarło tuż po porodzie, na ogół kobiety nie analizują tego co mówią do nich lekarze tylko wierzą. W Serbii pochówkiem martwych noworodków zajmuje się szpital, a rodzicom jedynie zostaje wydany akt zgonu. Natomiast rodzina,która owe dziecko kupi , ma prowadzoną fałszywą ciąże po czym wydawane są nowe dokumenty z innym imieniem i nazwiskiem dziecka. Cicierevic odkrył niezgodności w dokumentacji szpitalnej, gdzie rażące są niezgodności w numeracji na różnych etapach szpitalnych. Sprawa została już tak nagłośniona,że serbski rząd postanowił zrobić z tym porządek, wprowadziła do szpitali elektroniczny zapis noworodków co ma uniemożliwić kradzieże i handel nimi. Mimo to Vladimir uważa,że tu została luka w której nadal kwitnie handel dziećmi.

Chciałam , przełączyć i nie oglądać tego ale nie umiałam, patrzyłam jak zahipnotyzowana w to co na ekranie, zaczęłam się zastanawiać czy coś takiego może mieć też miejsce w Polsce? Jak ja jako matka czułabym się na miejscu tych kobiet?

Przeraźliwy strach to właśnie czułam, strach o dziecko i o to co mogło by je spotkać. W Polsce co roku do chodzi do porwań dzieci, staliśmy się przez to bardziej nieufni w stosunku do obcych a co jeśli krzywdę zrobi ktoś do kogo zaufanie mamy od startu czyli lekarze, położne i pielęgniarki.

Statystyki są miażdżące,  a my zostajemy bez silni wobec, handlu dziećmi i ich kradzieżą. to co dzieje się w Serbii powinno być nauczka i powinno zostać ugruntowane prawnie.

Mną ta informacja mocno wstrząsnęła, nie umiem się pogodzić kiedy niewinni cierpią, krzywda każdego boli mnie podobnie.

Uważam że trzeba głośno i wyraźnie mówić o takich sytuacjach, aby to co robią tacy degeneraci nie uchodziło im na sucho.

Jaga

A tu krótki reportaż na temat kradzieży w Serbii:

Kradzież Dzieci w Serbii

Print Friendly
The following two tabs change content below.
One comment on “Koszmar matek w Serbii, gdzie jest moje dziecko?!
  1. Gdyby tylko chodziło o nielegalną adopcję ale mówi się też, że dzieci giną bardzo często dla narządów….Wiem, że trudno w to uwierzyć ale swego czasu czytałam o tym i to jest faktem, że w XXI wieku porywa się i zabija zdrowe dzieci, by użyć ich zdrowych organów do ratowania innego życia……brzmi bardzo okrutnie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×