Bezinteresowana pomoc, darem serca… Tylko dla kogo większy?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Otwierając dziś z rana list od fundacji DKMS cała drżałam, nie wiedziałam co znajdę w środku, czyżby to już ? Tak szybko? Ale przecież mieli zadzwonić? Pytania mnożyły mi się w głowie. Choć sama dobrowolnie wypełniłam ankietę, pobrałam wymaz to nie powiem strach jest duży.

Po otwarciu okazało się,że to tylko broszura informacyjna, i wtedy zaczęłam się zastanawiać, czemu tak jest,że skoro już się zdecydowałam tak łatwo opanował mnie strach? No cóż oddanie krwi mnie nie przeraża, ale już wycinek z miednicy owszem. Myślę,że w moim przypadku to pewnie doświadczenia z dzieciństwa napawają mnie strachem do takich rzeczy. Ale skoro powiedziałam A to i kiedy przyjdzie pora powiem B. Nie jestem z tych co rezygnują, a już tym bardziej ze strachu.

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni

Z takiego założenia wychodzę, chyba niema bardziej bezinteresownego gestu na świecie jak dać komuś nadzieję na zdrowe i długie życie. Kiedyś oddawałam krew, i zamierzam do tego wrócić. Od tego nie zbiednieje, to coś co mam i mogę się tym podzielić a,że moja grupa jest tak rzadka tym bardziej chce to robić (0 Rh-). Mój Tata całe życie oddaje krew, może to on zaraził mnie tym altruizmem, taką chęcią niesienia anonimowej pomocy. Czy czuje się przez to lepszym człowiekiem, jasne że tak. Czy będę się tym chełpić? Oczywiście że nie. Takie zachowanie robię dla siebie nie dla innych, każda rzeczy w moim zachowaniu która sprawia że komuś mogę pomóc jest miodem na moje serce.

W tym świecie jest za dużo egoizmu, pędu za sukcesem, w małych miejscowościach jak moja może tego nie widać. Ale pojedz do Warszawy stań gdzieś na chodniku i poparz, każdy gdzieś pędzi, za czymś goni. Mrówki robotnice, niedługo staniemy się jednostkami bez uczuć, dlatego warto pomagać wspierać ludzi którzy nie chcieli być chorzy, a napewno nie chcą umierać. Każda styczność ze śmiercią napawa nas refleksjami na temat własnego życia, wtedy też mamy okres zadumy i chęci poprawy. A wystarczy tak niewiele by móc nieść pomoc całkiem bez interesownie, by pomóc tym którzy naprawdę tego potrzebują. Bo nigdy nie wiadomo czy ciebie lub kogoś z twojego otoczenia nie spotka coś, wtedy to wy będziecie potrzebować pomocy. Nie bądźmy egoistami, to nas nic nie kosztuje a może zdziałać tak wiele.

Ja i Tasia już się zarejestrowałyśmy, może i ty spróbujesz?

Poniżej zostawiam Linki :

1. Fundacja DKMS

2. Zostań dawcą DKMS

3. Honorowi Dawcy Krwi

4. Dawca.pl- bądź świadomym dawcą narządów

Ten tekst powstał z serca a nie dla reklamy, opisałam co czuję i czemu ja to robię.

Jaga

Print Friendly
The following two tabs change content below.
2 comments on “Bezinteresowana pomoc, darem serca… Tylko dla kogo większy?
  1. Zawsze kiedy przejdę obojętnie, pojawia się myśl: A kiedy będę na jego miejscu… i wtedy zazwyczaj zawracam.
    Dobrze, że pisane są takie wezwania do pomocy :-) Nigdy za dużo ludzi o dobrych sercach!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×