Nie można kochac za dwoje…

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Tekst miał być o czymś zupełnie innym ale będzie o miłości i jej różnych odsłonach.

Tytuł ma wiele znaczeń bo przecież nie można kochać za dwoje, nie można kochać zbyt mocno. Każdy te słowa interpretuje inaczej, każdy odniesie je do obecnej sytuacji w jakiej się znajduje. Może to być matka,która próbuje zastąpić ojca, albo żona która szuka podpory w mężu. Tak czy owak, kim by się nie było co by się nie robiło, te sytuacje odpadają znienacka, miotamy się jak ryby w sieci. Czy nie prościej było by odpuścić? Ale czy wtedy nie idziemy na łatwiznę?


Kiedy patrzę na pewną staruszkę mieszkająca w okolicy, widzę kobietę która w życiu zaznała nie wiele miłości. Od dziecka schorowana, zastraszenia wojna nalotami, jako nastolatka wysłana do siostry do pomocy. Gdy wreszcie los się odmienia i na jej drodze stawia miłość odzianą w mundur  Janka, mimo że ich uczucie kwitło zostało wystawione na ciężką próbę,której nie przetrwało. Janek wychowany w domu dziecka, po latach jako dorosły mężczyzna odnajduję swoja matkę. Życzliwa koleżanka, podpowiada jej aby skończyła związek dla dobra jego relacji z matką.Posłuchała, odeszła i dała szansę jednemu z adoratorów. Pewnego dnia gdy Janek szedł do niej z kwiatami w ręku, zobaczył ja idącą pod rękę z nowym absztyfikantem, odwrócił się i odszedł w sina dal.

 

To ostatni raz kiedy go widziała, po latach żartuje, lecz czasu nie cofnie. Związała się z owym panem, wzięli ślub a potem urodziło się dwoje dzieci, teściowa próbowała otruć jej syna, na szczęście rybę zjadła Ona a nie on. Wyprowadzili się do mieszkania służbowego  i gdy wydawało się że życie układa się normalnie, okazało się ze on znalazł sobie inną. Uciekła do rodzinnego domu gdzie wszyscy traktowali ją jak popychadło, dzieci oddała siostrom pod opiekę, sama pracowała, zajmowała się rolą, schorowanymi  rodzicami, znalazła nawet czas na to by skończyć szkołę średnia i zrobić maturę. Próbowała zrekompensować swoim dzieciom brak ojca, kochała za dwoje. Czy to zaprocentowało? Otóż nie, wychowała dwoje zapatrzonych w siebie ludzi, nie chętnych do pracy, roszczeniowych, konfliktowych i bardzo marudnych, zazdrosny o siebie wzajemnie. Na starość boryka się z odrzuceniem jej jako matki, i wieloma chorobami. Czasem jak się nad tym zastanawiam, myślę,że nie chciałabym dźwigać jej brzemienia, dla tego też sama nie chcę by mnie ktoś traktował w ten sposób.


Miłości na świecie jest coraz mniej, ludzie zapominają czym ona jest i jak wygląda. Kupowanie drogich prezentów nie zastąpi czasu który powinno się spędzić razem, życie polega na równym braniu i dawaniu, na rozmowach sprawdzaniu czasu wspólnie, a nie obok siebie. Mamy tylko jedno życie, tylko jeden czas, dlatego kochać za dwoje się nie da, jeśli czujesz że twój związek ma kryzys ratuj go Ale nie kochaj za dwoje bo to nic nie da.

Nie pozwól sobie na to by za 30 lat stać się tą schorowaną staruszką, samotną i opuszczoną. Kochaj z rozsądkiem, nie próbuj miłością zastępować braków. Nie buduj związku, na siłę i samotnie. Każdy ma jeden czas, jedno życie, nie rezygnuj z niego. Nie nisz siebie toksyczna miłością.

Trzeba we wszystkim mieć umiar, ale czasem jest o niego tak trudno.

Jaga

Print Friendly
The following two tabs change content below.
One comment on “Nie można kochac za dwoje…
  1. I znowu jakby życie rozbijało się o pewność siebie i egoizm. W myśl zasady, że najsilniejsi przetrwają. A najsilniejsi to ci, którzy kochają najmniej.

    Jako, że życie to sztuka wyborów
    podejmujmy je mądrze

    Zapraszam do siebie na nowy wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×