Marionetka w szponach swego Pana

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Każda z nas marzy o księciu, o partnerze na dobre i na złe, kiedy poznajesz partnera świat się zmienia, wszystko jest inne, bo przecież liczy się tylko on. I tak płynie czas ty tak bardzo zakochana, patrzysz na swojego lubego przez „różowe” okulary, tak to będzie ten „Pan właściwy”. Jesteś taka szczęśliwa bo niby czemu miałabyś nie być w końcu znalazłaś miłość swojego życia. Żadne argumenty,które próbują przemycić rodzina i znajomi, aby trochę ostudzić twój zapał, nie docierają. No bo co oni tam mogą wiedzieć, ty znasz go przecież najlepiej na świecie. Dni przeciekają Ci przez palce, świat jest cudowny, trawa bardziej zielona,tak tak jesteś taka zakochana i to w kim? Chodzącym ideale bez grama wad.

Ten Dzień zbliża sie wielkimi krokami, suknia wisi juz w szafie a ty taka radosna, bo już wkrótce zostaniesz żona swojego wybranka. Choć coś z tyłu głowy mówi ci żeby jeszcze zaczekać, ty pochłonięta ślubną gorączka starasz się zagłuszyć ten cichy głosik. I oto jet ten wielki dzień, oboje składacie zgodne deklaracje miłości i wierności. Wesele, szampańska zabawa do białego rana, tort, to wszystko mija w oka mgnieniu.

I budzisz się, a obok ciebie leży nie kto inny tylko On, a ty taka pełna nadziei, że teraz stworzycie idealny partnerski związek, będziecie dzielić obowiązki, troski i smutki, ale co to on ma jednak inną wizję idealnego związku. Zostajesz sama ze wszystkimi obowiazkami, twoja jedyna rozrywką staje się usługiwanie swojemu księciu. A on jako głowa rodziny mówi ci co i jak masz robić, rozporządza twoim czasem, obowiazkami, ciałem. Stajesz się niewolnica własnego związku, w duszy krzyczysz i próbujesz protestować, mimo to tkwisz w tym związku bo przecież przyrzekałaś, a on napewno się zmieni, pewnie ma stresującą pracę i stąd to jego zachowanie, mija rok potem kolejny, na świecie pojawia się dziecko. No teraz to napewno zacznie pomagać, nic bardziej mylnego, zaostrza wymagania, twoje zmęczenie jest nie istotne, masz być na każde skinienie palca, teraz już nie tylko dom ale i dziecko jest na twoich barkach, żadnej pomocy, cud,że do lekarza zawiezie. Kiedy się skarzysz nie słucha, każda próba rozmowy trafia jak kula w płot. Po powrocie z pracy słuchasz tylko żali i pretensji, bo jego idealny świat nie pasuje do tego co ty przedstawiasz. Pan jest nie zadowolony z jakosci posiłków i warunków mieszkalnych. Za dużo czasu wolnego, taka pada diagnoza, więc zaczyna i tu swe rządy, a ty masz być posłuszna. STOP tego juz zawiele, masz dość, wybuchasz jak granat, wrzeszczysz ile sił, a on nadal nie rozumie i uważa swoje zachowanie za słuszne. Masz dość zabierasz dziecko, pakujesz walizki i wychodzisz.

Niech Książe dalej szuka swojego kopciuszka ty nim nie będziesz, teraz nareszcie staniesz się piękna Królewna.

Jaga

Print Friendly
The following two tabs change content below.
9 comments on “Marionetka w szponach swego Pana
  1. Spakowałam księcia w worki na śmieci i wyrzuciłam z domu i z życia. Serdecznie polecam każdej tłamszonej kobiecie, której facet wmawia, że jest nic nie warta. Dziecko nie musi patrzeć jak tata obraża jego mamę i wraca pijany do domu. Już nigdy więcej.

    • Mniej więcej tego właśnie dotyczy tekst, każdy dźwiga krzyż ale nie musimy sobie odrzucać kamieni, czasem bycie samym jest lepsze niż toksyczny związek.

  2. Ile kobiet tak żyje, ile kobiet które znam. I nawet jeśli wyciągam koło ratunkowe deklarując pomoc, ich strach jest zbyt silny.

    Bardzo mi się tu podoba, poza jednym małym szczegółem tylko proszę nie złość się :-). Te babska w tle mi mózg ciorają, nie mogę się skupić na twym lekkim piórze!!! ;-)

    • Zgodnie z sugestia zmieniłśmy tło :D A co do kobiet, niestety strach przed samotnością jest tak silny, że żadko która decyduje się wyjść z tej klatki, którą stwarza dla nich partner.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×